OPINIE
Pani Beata, analiza związku, 4-10-2004
„bardzo dziękuje za poświęcenie mi swojego czasu, pewnie nie raz
jeszcze będę wracała do tego co mi Pani napisała. Wiele z tych rzeczy
pokrywa się z moimi własnymi przemyśleniami, ale nad niektórymi muszę
się zastanowić. Na pewno pomoże mi to w podjęciu właściwych decyzji.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.”
Pani Kasia Tychy, analiza związku, 16-09-2004
„chyba sobie u Państwa wykupie abonament bo ta wczorajsza rozmowa
więcej mi dała niż wizyta u psychologa, cała noc nie spałam wciąż mam
w głowie burze myśli. Nie wiem właściwie co chciałam usłyszeć wczoraj,
czytałam to wszystko chyba z 50 razy”
Pani Magda, analiza dziedzin życia, 29-11-2004
„naprawdę dziękuje za wszystko z całego serca, w razie potrzeby
zastukam do Pani mailem ...........ale to ze czeka mnie jednak to do
czego dążę to jakoś lepiej na sercu i chce się walczyć o to JESZCZE
RAZ DZIEKUJE ZA WSZYTSKO”
Pani Katarzyna, analiza związku, 20-06-2004
„Dziękuje, dla mnie to wskazówki i słowa, które zmuszają do przemyśleń,
mam nadzieje wyciągnąć właściwe wnioski i cos zmienić, a przynajmniej
nie szkodzić sobie, odcinając się od ludzi, zamykając się w sobie i
wykorzystując prace ze studentami jako cos, co ma mi wypełnić czas i
życie.”
Pani Marlena, analiza dziedzin życia, 20-05-2004
„to jest właśnie ta zaleta, że mogę sobie teraz wszystko wydrukować i
poczytać razy sto albo więcej... uwielbiam internet. Dziękuję Pani
ślicznie za czas i wróżbę ... nawet nie wie Pani, jak mi lepiej po tej
wróżbie... Normalnie aż mi minął szok, po tym, jak mi chcieli odłączyć
prąd liczę na ten spadek hihi ... Dziękuję jeszcze raz i do usłyszenia,
bo na pewno jeszcze kiedyś ZAKLINAM, żeby podpytać co z wujkiem )
chociażby... Miłego dzionka„
Pani Ania, kontakt mailowy, 2004
„Piszę do Pani ponownie, ponieważ muszę przyznać, że sprawdziło się (przynajmniej
jak do tej pory), to co mi Pani napisała w sprawie mojego chłopaka
Roberta i jego potencjalnej rozmowy w sprawie pracy. Nie wiem, czy
mnie Pani pamięta. Nazywam się Ania i pisałam do Pani na przełomie
maja i czerwca. Otóż wszystko, jak na razie się ułożyło - ja i Robert
pracujemy! Chciałam, aby Pani o tym wiedziała, bo to co mi Pani wtedy
napisała, bardzo mi pomogło - dało nadzieję, ze jednak może będzie
dobrze!!! Robert pracuje, tu gdzie chciał. Jest bardzo zadowolony ze
swojej pracy. Trzymamy kciuki, aby przedłużyli mu umowę w lutym na
stałe! Ja pracuję w prywatnej firmie, i niestety nie miałam tyle
szczęścia. Mam strasznie stresującą pracę, jestem po prostu zbyt
wrażliwa, i za mocno przejmuję sie wszystkim, no ale jak na obecne
czasy, nie mogę narzekać, bo mogłam trafić jeszcze gorzej! Generalnie,
chcę serdecznie podziękować. To na prawdę dużo dawać komuś nadzieję,
ze jednak będzie dobrze!!!!!!! Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!”
Pani Monika, kontakt mailowy, 2004
„ tak zrobię...:) nie będę rozpamiętywała tego, co było musze jakoś
sobie z tym poradzić. przecież nie on pierwszy i nie ostatni. Jeszcze
raz dziękuje Pani za te słowa. Szczerze mówiąc pisząc do Pani 1 maila
nie przypuszczałam, że ktoś mi odpisze;) a tu NIESPODZIANKA:)”
Pan Rafał, analiza związku, 2004
Nie wiem co pisać...Pani przedstawiła sytuację w 100% zgodną z
rzeczywistością i to mnie zastanawia? Tak po prostu jest...... Chcemy,
a się boimy, dajemy sobie czas na zastanowienie się, w wydzwaniamy do
siebie i spotykamy się częściej i tak w koło... To jest trudne.
Szarpią nami emocje we wszystkie strony. Płaczemy i śmiejemy się itd.....”
Pani Halina, seans, Gdańsk 2004
„Kiedyś byłam u Pani - stawiała mi Pani karty tarota. Karty ostrzegały
[ dot. mojego młodszego syna]. Syn przyjaźnił się z dziewczyną za
którą dałabym głowę, że jest wspaniałą, cudowną istotą. Nieśmiała,
świetnie wychowana, zapewniająca syna o swoim wielkim uczuciu,
delikatna, wrażliwa, i sądziłam, że uczciwa.. Dzisiaj jest jej przykro,
cytuję "że oszukiwała rodziców ". [nas]. Teraz dowiaduję się, że to
koniec znajomości. Wszystkiego bym się spodziewała tylko nie tego. To
spadło na mnie jak grom z jasnego nieba....Jak bardzo się pomyliłam w
ocenie tej dziewczyny a tyle jej pomogłam, było mi jej żal [depresja].
…..karty mówiące o zawalonych studiach, depresji , chorobie syna.
Tarot ostrzegał - karty były niedobre.
Serdecznie pozdrawiam
H.
Pani Natasza, seans, Gdańsk 2004
„Witam Pani Moniko,
Byłam u Pani 3 listopada, bardzo miło wspominam to spotkanie. Poczułam
się dużo lepiej, mam więcej siły aby poradzić sobie z problemami.
Sprawy zawodowe potoczyły się zgodnie z tym co od Pani usłyszałam. W
sprawach osobistych nic nowego, dalej stoimy w miejscu. Jestem sama,
partner sam, nie spotykamy się, rozmawiamy sporadycznie. Boli mnie to,
ale widać tak musi być.
Jeszcze raz bardzo serdecznie Panią pozdrawiam, jak będę w Gdańsku to
się do Pani wybiorę.
Natasza”
Pani Maja, kontakt 2004/2005
„Witam serdecznie Pani Moniko, Miałyśmy okazję porozmawiać on-line w
sierpniu tego roku. Chciałabym powtórzyć seans
Pozdrawiam serdecznie z życzeniami noworocznymi
M.
Pani Ania, kontakt mailowy, 2005
"Dziękuję serdecznie za odpowiedź Pani Moniko. Może kiedyś
rzeczywiście skorzystam z tarota postawionego przez Panią. Jak na
razie po przeczytaniu Pani maila udało mi się odzyskać spokój
wewnętrzny, aż co bardzo serdecznie dziękuję. Życie idzie do przodu
Pani Moniko a ja wraz z nim, co ma być to będzie i niech to jak na
razie pozostanie dla mnie wielką niewiadomą:)
Pozdrawiam serdecznie
Anna
Pani Elżbieta, Gdańsk 2005
„Dziękuję za spotkanie, za ten spokój, który teraz czuję, po tym
totalnym rozedrganiu.... być może chwilowy, ale tak upragniony.
Dobrej nocy
Ela
Zapoznaj się z
Cennikiem Naszych Usług.
Wybierz najdogodniejszą dla siebie formę kontaktu z nami

Wrozka
Krystyna 416.301.4160